Spożywczak, boisko, kościół i … Poczta Polska

Spożywczak, boisko, kościół i … Poczta Polska

Kiedy jedzie się przez polskie wsie i małe miejscowości, widać w nich zwykle trzy-cztery obiekty: sklep spożywczy, kościół, boisko i pocztę.
Firmom nie opłaca się działać tam, gdzie jest niewielu potencjalnych klientów. To zrozumiałe. Biznes musi się zgadzać. Tam, gdzie nie ma obrotu, interes się zamyka. Przez lata zamykano stacje kolejowe i likwidowano połączenia autobusowe. Banki też zamykają swoje oddziały w wielu miejscach. Podobnie działo się z Pocztą Polską. Jeszcze 8-9 lat temu ówczesny rząd, a raczej powołane przez niego władze spółki, zapowiadały zamykanie nierentownych placówek. Część z nich zlikwidowano.
Co to oznaczało dla mieszkańców wielu wsi i małych miasteczek? Ostateczne odcięcie od kontaktu z państwem, konieczność dojeżdżania do większych miast, albo odbieranie ważnych dokumentów, na przykład przesyłek sądowych, w sklepach. Szybko okazało się to niewypałem. 
Od kilku lat to się zmienia. Wiadomo, że nie wszystkie placówki działają tak sprawnie, jak tego oczekujemy i nie wszędzie listonosze doręczają listy każdego dnia. Ale i to się zmienia. Władze Poczty Polskiej zrozumiały, że siła i misja tej instytucji polega właśnie na tym, że jest ona tam, gdzie nie ma już nikogo. 
Nie zawsze opłaca się to wprost. – Czasem są to placówki nierentowne, które w warunkach czysto biznesowych zostałyby zlikwidowane. Każda placówka to koszt związany z wyposażeniem, utrzymaniem, remontem i modernizacją – mówi Justyna Siwek, rzeczniczka Poczty Polskiej. – Jednak dzięki temu Poczta Polska wygrywa z konkurencją i zapewnia poczucie bezpieczeństwa milionom obywateli i jest ich łącznikiem z państwem – dodaje.  
Większość, bo prawie siedemdziesiąt procent placówek pocztowych znajduje się na wsiach i w małych miastach. Na prowincji jest nierzadko jedyną publiczną instytucją. Tam pracownik poczty i listonosz pełnią ważną funkcję społeczną. 
Od trzech lat Poczta Polska rozwija swoją sieć placówek. W tym czasie powstało aż 280 nowych urzędów, z czego większość na wsiach i małych miastach. – Poczta Polska realizuje ważny interes społeczny: zapewnia dostęp do usług komunikacji, zapobiega wykluczeniu społecznemu – mówi Justyna Siwek. Rozwój sieci placówek wiąże się również ze zwiększeniem zatrudnienia. Spółka jest dziś największym pracodawcą lokalnym w Polsce – zatrudnia ponad osiemdziesiąt tysięcy osób. 
Obecnie Poczta Polska jest tzw. operatorem wyznaczonym do świadczenia powszechnych usług pocztowych w kraju.
Bank i ubezpieczenia na poczcie
Poczta Polska to nie tylko listy, paczki i przesyłki. Spółka oferuje usługi bankowe, ubezpieczeniowe, sprzedaje prasę i inne towary. Bank Pocztowy cieszy się popularnością w małych miejscowościach (do 25 tysięcy mieszkańców), a prawie co szóste konto założone w tym banku należy do mieszkańca miejscowości do dwóch tysięcy osób. Prawie połowa kredytów jest udzielana osobom z miejscowości do 25 tysięcy mieszkańców.
Podobnie jest z ubezpieczeniami. – Prawie 80 procent ubezpieczeń rolniczych jest realizowanych w małych miasteczkach i na terenie wsi. Z ubezpieczeń komunikacyjnych oferowanych w placówkach pocztowych najczęściej korzystają mieszkańcy miejscowości do 25 tysięcy mieszkańców. Co trzecie ubezpieczenie majątkowe – Bezpieczny Dom – wykupowane jest przez mieszkańców małych miasteczek bądź dużych aglomeracji miejskich – wymienia Justyna Siwek. 
E-commerce i e-doręczenia
Z roku na rok Polacy wysyłają coraz więcej paczek. Według szacunków, za cztery lata do obsłużenia będzie 848 mln paczek, czyli prawie dwa razy tyle, co w tym roku. Zakupy u e-dostawców robi już ponad połowa Polaków. Ta liczba stale rośnie. Poczta Polska widzi w tym szansę dla siebie i rozbudowuje sieć punktów odbioru. Dziś w całym kraju jest prawe dwanaście tysięcy takich punktów. Poza tym Poczta przygotowuje się do roli narodowego operatora cyfrowego, który będzie obsługiwał e-doręczenia. Tu administracja publiczna potrzebuje sprawdzonego i doświadczonego partnera.
Zobacz też: Poczta Polska wybuduje hub do obsługi e-commerce
Dotacje dla poczty
Prawo unijne pozwala państwom członkowskim wspierać powszechne usługi pocztowe. Dotacje są zwykle przeznaczone na rekompensatę deficytowej działalności na terenach wiejskich. Pomoc publiczną od rządu otrzymują operatorzy pocztowi w Niemczech (Deutsche Post), we Francji (La Poste), w Belgii (bpost), Danii i Szwecji (PostNord), Wielkiej Brytanii (Post Office – spółka wydzielona z Royal Mail), Grecji (Hellenic Post), we Włoszech (Poste Italiane).
Deutsche Post zbudowała swa potegę dzięki wsparciu państwa. Celem było takie zbudowanie tej firmy, aby mogła konkurować z prywatnymi dostawcami, zapewniając jednocześnie te usługi, których inne, prywatne firmy nie dostarczą,. – Poczta Polska jest dziś na tej samej drodze – mówi rzeczniczka firmy Justyna Siwek. 

Zobacz też: Czy Poczta Polska może dostać wsparcie od rządu, jak Niemcy pomogli Deutsche Post? 

BG, KW


Source link

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*