Czy Poczta Polska może dostać wsparcie od rządu, jak Niemcy pomogli Deutsche Post?

Czy Poczta Polska może dostać wsparcie od rządu, jak Niemcy pomogli Deutsche Post?


Słyszę, że pracownicy Poczty Polskiej mają dziś pikietować przed Kancelarią Premiera. Nie dziwię im się, bo każdy walczy o lepsze zarobki, a pocztowcy – znam kilku – pełnią ważną role w społeczeństwie. Dziwi mnie to, że rząd ani ten, ani poprzednie nie traktuje tej instytucji jako dobra narodowego, któremu należy się silne wsparcie. Taka pomoc nie jest niczym dziwnym. Na zachodzie rządy wspierają swoje instytucje pocztowe zdając sobie sprawę, że wykonują bardzo ważne usługi dla państwa, których nikt inny wykonać nie może. Nie zrobi tego prywatne przedsiębiorstwo, jak chciała kiedyś pewne polska firma, bo po prostu dostarczanie części przesyłek jest ekonomicznie nieopłacalne.  

Nieopłacalne jest, ale trzeba to robić. Są mieszkańcy małych, odległych wiosek, którym listy, wezwania, ważne przesyłki urzędowe trzeba dostarczyć. Dojazd tam kosztuje dużo i jest nieopłacalny. Jedynie państwowa instytucja, taka jak Poczta Polska, może to zrobić. Poczta robi to, ale z tego co wiem, nie dostaje za to rekompensaty od państwa. De facto więc traci. Tymczasem zarząd jest rozliczany z wyników finansowych.  

Poczta wymaga ciągle dużych inwestycji. Jej prywatni, międzynarodowi konkurenci rozwijają się szybko, nieustannie inwestują, a często wcześniej też otrzymywali wsparcie od swoich państw. Przykładem DHL – spółka Deutsche Post, która była mocno wspierane przez państwo niemieckie. Teraz Poczta konkuruje z DHL na nierównych warunkach.

Jeśli poczta pieniądze wyda na inwestycje i nie da podwyżek listonoszom, ci zrezygnują z pracy i państwo przestanie obsługiwać obywateli. Jesteśmy więc w zaklętym kręgu niemożności.

Liberalizacja rynku unijnego w Unii nastąpiła w 2011. Poczta Polska została tzw operatorem wyznaczonym i w związku z tym ma ogromną ilość obowiązków, których realizacja przynosi finansowe straty. To normalne, do pewnych rzeczy trzeba dokładać – jak np do rozwożenia emerytur, czy doręczeń sądowych na wsiach, ale na końcu ktoś musi te pieniądze dopłacać.

Politycy uważają zwykle, że Poczta musi dać sobie radę i już. A tak się nie da. Dlatego jeśli nie chcemy mieć państwa papierowego a realnie działające, obsługujące swoich obywateli, rząd musi przeznaczyć na to specjalne środki. Jeśli Niemcy i inne kraje mogli tak robić, to dlaczego polski rząd nie może?





Source link

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*